< Powrót

Recenzja

 

Ogólnie

Grand Theft Auto 2 to wydana 22 października 1999 na PC, kontynuacja Grand Theft Auto – gry która nie odniosła w 1997 znaczącego sukcesu, aczkolwiek jest do dziś, najbardziej rozpoznawana w branży.
Sequel, w porównaniu z pierwszą częścią, z pewnością nie jest rewolucyjną produkcją, lecz znakomita ilość graczy wspomina ten tytuł z rumieńcem na twarzy. Kolejna część wspaniałej zręcznościówki, której sztandarową zaletą jest otwarty świat. Rozgrywka w starym stylu oraz dobrze dobrane i w miarę różnorodne misje (chociaż trzeba przyznać, świat 2D zaczyna nudzić) są powodem, dla których większość graczy znów sięgnęło po tą produkcję.

Cel gry, tryb multiplayer, grywalność

Podstawowym celem gry jest uzyskanie liczby punktów (ilości pieniędzy), które są potrzebne do przejścia do następnego poziomu. Zostajemy zespawnowani w nieznanym do końca czasie (według manuala gry jest to niedaleka przyszłość – „za trzy tygodnie”). W rzeczywistości, słuchając jednej z radiostacji w grze, usłyszymy, że zbliża się millenium, czyli czas akcji wskazywałby na rok 1999.

Z drugiej strony, surfując po dodatkowych stronach promocyjnych gry (Rockstar przywykł je aż do teraz robić), ujrzymy listy bohaterów Anywhere City z lat 1999 oraz 2013. Moim zdaniem jest to 1999 rok – data występuje w grze oraz na stronach promocyjnych, natomiast 2013 występuje tylko na stronach gangu Scientists (którzy pzenosili się najprawdopodobniej w przyszłość), a nie występuje w grze, więc logika nakazuje myśleć o roku 1999.
Kierujemy młodym przestępcą Claude’m Speede’m. Znajdujemy się w mieście o nazwie Anywhere City (dosł. Miasto Gdziekolwiek), podzielonym na trzy dzielnice (Downtown, Industrial i Residental). Każda dzielnica jest podzielona na terytoria opanowane przez gangi oraz część neutralną (niczyją). Za popełnianie różnych przestępstw (od najprostszych – zabicie przechodnia, po wysadzenie budynku) dostajemy niezliczoną ilość bonusów. Wykonujemy misje dla gangów, misje „rozwałki” oraz zbieramy tokeny (za które dostajemy bonusowe poziomy). Otrzymaliśmy również skocznie na których możemy wykonywać różnorakie „stunt bonusy”. Dodatkową innowacją jest to, że widzimy gangi oraz ich pojazdy na ulicach miast – w pierwszej części nie widzieliśmy swoich pracodawców, a teraz widzimy ich także podczas rozpoczęcia misji, podczas gdy się z nami kontaktują poprzez budkę telefoniczną. W grze poruszamy się pieszo, ale z reguły 60% czasu spędzimy za kółkiem, ponieważ potrzebujemy samochodu, żeby szybko przetransportować np. narkotyki. Oczywiście samochodu nie kupujemy. Popełniamy następne przestępstwo, nazywane w języku angielskim „car jacking”, czyli po prostu „pożyczamy” od losowego kierowcy z ulic Anywhere City jakikolwiek samochód (jest ich naprawdę sporo – od wozów policyjnych po pociąg), najczęściej robiąc to w pośpiechu, by przed kimś ucieć, lub zdążyć na czas (tak, misje na czas z pierwszej części nadal tu są). W wersji na GameBoy Color pociągi można zniszczyć (wersja PSX oraz PC już tego nie oferuje). Czasem będziemy zmuszeni również kogoś „sprzątnąć”, a wtedy sięgniemy po stosunkowo szeroki arsenał broni, począwszy od zwykłego pistoletu, skończywszy na minach. Tak szeroki arsenał bardzo nam się przyda, ponieważ Jeśli porównamy GTA 2 z wcześniejszym tytułem serii, znaczącą zaletą w wypadku grywalności jest możliwość zapisywania stanu gry, przez co nie musimy grać cały dzień w jeden tytuł (oczywiście nie jest to bezpłatne – kosztuje 50000$), tylko zapisujemy grę w bezpiecznym kościele. Gra sprawia ogromną frajdę, mimo średniej jakości grafiki, szczególnie jeśli wykonujemy misje oraz gramy w trybie multiplayer (twórcy przewidzieli multiplayer dla maksymalnie sześciu graczy).

Ocena: 9/10

Grafika

Już w momencie kiedy produkowano grę (kierowano się wtedy bardziej ku grom 3D) grafika w GTA 2 była przestarzała. Rozpikselowane modele przechodniów i samochodów niektórych graczy mogły zrazić (np. kiedy trafimy kogoś wyrzutnią rakiet, osoba ta wylatuje w powietrze, model postaci zbliża się, lecz jest on zwyczajnie powiększoną bitmapą, przez co obraz staje się rozpikselowany, ta sama sytuacja występuje również, kiedy w gorę szybują znaczniki punktów – w momencie kiedy uderzymy w jakieś auto). Ta wada jest opisywana również przez wielu innych recenzentów, aczkolwiek muszę zaznaczyć, iż mnie ona specjalnie nie przeraziła, bo „miodność” tej gry przyćmiewa jakiekolwiek myśli o grafice. GTA 2 stanowi wyjątek od tej ówczesnej reguły i znakomicie spełnia rolę przykładowego modelu tworzenia gier ponadczasowych, które nie potrzebują znakomicie opracowanej grafiki, by podbić wiele serc. Do wyboru mamy trzy, w miarę uniwersalne rozdzielczości (640×480, 800×600 oraz 1024×768). Do plusów należy zaliczyć bardzo ciekawe oteksturowanie modeli oraz klimatyczne oświetlenie (w nocnym trybie gry). Bardzo ładnie prezentują się oświetlające wszystko wokół modele wozów policyjnych.

Ocena: 9/10.

Dźwięk

Na temat odgłosów miasta nie ma zbyt wiele do powiedzenia. One po prostu są i spełniają swoją rolę. Pasują do delikatnie kreskówkowego miasta. Udźwiękowienie stoi na wysokim poziomie, a rolę tła zakorkowanych ulic pełni legendarny plik dźwiękowy, nagrany obok siedziby DMA Design Ltd. O wiele więcej można natomiast powiedzieć o ścieżce dźwiękowej. Nie ma to jak radio z Grand Theft Auto . Otrzymujemy do dyspozycji 11 radiostacji, oraz odgłosy radia służb ratunkowych. Jest to ostatnia gra z serii, której soundtrack został zmiksowany w całości przez Rockstar (szkoda, wystarczy popatrzeć co stało się z Grand Theft Auto IV).
Tutaj do dyspozycji mamy różne gatunki muzyki, odpowiednim przyciskiem możemy przełączyć radio na nasze ulubione hity, od wolnego country po szybkie brzmienia z gatunków drum and bass lub techno. Soundtrack należy zaliczyć do ogromnych plusów – przez pewnien czas nosił go nawet mój przenośny odtwarzacz.

Ocena: 9.5/10.

Podsumowanie

Recenzowanie po tylu latach, tak znakomitego tytułu, przyniosło mi ogromną, nieopisaną wręcz satysfakcję. Gra, która została wydana 12 lat temu jest nadal znakomitą propozycją dla fanów gier akcji i nie tylko, ba, jest to elementarz, od którego powinien zacząć każdy gracz, nawet najmłodszy, by zobaczyć jak robiło się kiedyś gry. Mam z tą grą związanych wiele wspomnień, w dzieciństwie była ona dla mnie furtką do łamania granic obowiązujących w świecie rzeczywistym. Polecam ten tytuł z całego serca.

Za całokształt gra otrzymuje ode mnie ocenę 9/10.

Filip

< Powrót