Podsumowanie kluczowych informacji z wycieków (pierwsze wrażenia)

14 września, 2013 -04:10:09-

GTA V
Zakończyła się fala wycieków filmów oraz zdjęć z przedpremierowej rozgrywki GTA V – teraz ta fala będzie się odbijała kolejnymi filmami oraz zrzutami ekranu, aż do czasu premiery gry.

Postanowiłem przygotować podsumowanie owego wydarzenia na podstawie własnych, trzydniowych obserwacji tego co się działo przez te chwile, które tak szybko minęły od opublikowania pierwszej, działającej wersji GTA V w sieci Torrent (która uprzednio została zwyczajnie skradziona przez ludzi powiązanych z branżą – sklepy z grami, magazyny).

Miejcie na uwadze, że będę wciąż uzupełniał tą aktualność.

Oglądając setki filmów (krótkich i długich) oraz zrzutów ekranu, a czasem zdjęć (w dobre jakości i tych w złej), poszedłem na kompromis i napisałem listę rzeczy, które na pewno ujrzymy w Grand Theft Auto V, nie wspominając o rzeczach, których istnienia się tylko domyślam.

  • Nie było realistyczniejszej wody niż w Grand Theft Auto V w żadnej innej produkcji minionej dekady, fale wyglądają przepięknie, uderzenie łodzi w wodę pięknie rozbija taflę na cząsteczki wody, kolor jest bardzo realistyczny, odbicia w niej również;
  • prawie najważniejsza informacja – powróci Fernando Martinez, jak mogłem usłyszeć z jego ust, w radiu:

    „I lived a long time in another universe…”
    /”Żyłem bardzo długo w innym uniwersum…”/

  • od samochodów odpada dużo elementów (zderzaki, lusterka i reszta, ale gwoździem programu są odpadające koła – warto przypomnieć, że w GTA IV nie było odpadających części – GTA IV było w pewnych kwestiach uwstecznieniem – GTA V to kompilacja najlepszych cech serii Grand Theft Auto oraz innych tytułów Rockstar Games), miażdżą się one mniej niż w GTA IV – trzeba mocniej uderzyć, by uszkodzić samochód – dach jest bardzo trudno uszkodzić;
  • żagle oraz flagi pięknie powiewają na wietrze, a ubrania się gniotą;
  • cienie są znacznie poprawione (ostrzejsze i gładsze);
  • możemy odpychać przechodniów jak w GTA IV;
  • powracają oceny misji, znane z dodatków GTA IV (ogromny minus);
  • w grze mamy śnieg (większość tylko na etapie prologu – misje retrospekcyjne z Trevorem);
  • system walki został prawdziwie ulepszony, jedynym mankamentem jest słabość przeciwników;
  • zmiana postaci odbywa się w miarę płynnie, nie tak płynnie jak w trailerze, ale ogółem jest to płynna zmiana (z wyjątkiem rzadkich, pięciosekundowych przerw na doczytanie terenu w trakcie animacji zmiany postaci);
  • każda postać ma inny telefon komórkowy;
  • nasza postać poci się po dłuższym biegu;
  • 1000 możliwości tuningu pojazdów nie było kłamstwem;
  • w grze dostępna jest koparka, można zapakować na nią zwierzęta, a także ludzi, który nie będą wypadać, jak to miało miejsce w GTA IV – można także miażdżyć samochody;
  • lusterka wsteczne pojazdów nareszcie nie są transparentne i oddziaływują na nie pociski, czy uderzenia;
  • niestety, kosztem pięknej grafiki i nowych możliwości, Rockstar Games musiało zrezygnować z mnogości przechodniów na ulicach Los Santos oraz z bardzo dalekiego dystansu rysowania;
  • seks ze striptizerką przebiega następująco – odbieramy ją zza klubu ze striptizem, zawozimy ją do jej domu, w tle słychać orgazm, a czas zostaje przyspieszony (kamera z efektem poklatkowym jest skierowana na miasto);
  • podczas gdy gracz zmieniał postać z Michaela na Trevora, ten drugi grzebał w śmietniku;
  • gra wygląda praktycznie tak jak pokazywało ją w zrzutach ekranu Rockstar Games;
  • niektóre odgłosy klaksonu pochodzą z GTA IV;
  • ubranie po wyjściu z wody ocieka nią, wleczemy za sobą przez jakiś czas wodę;
  • pyły kurzu, wydobywające się w pod kół samochodu są uzależnione od siły z jaką wyrzucają go koła, kolor wyrzucanego przez koła czynnika jest zależny od terenu – jeżdżąc po czyimś ciele, wydobywa się spod nich krew;
  • w grze znajdują się rekiny;
  • łatwiej jest umrzeć;
  • możemy złożyć i rozłożyć dach pojazdu;
  • trudniej jest wpaść w poślizg – sterowanie jest bardziej dynamiczne, nie wystarczy zahamować hamulcem ręcznym, należy jeszcze zahamować zwykłym hamulcem by wpaść w poślizg i to w dodatku niepełny;
  • ukończeniu misji nie towarzyszy jingiel, znany z poprzednich części;
  • w grze bardzo rzadko ujrzymy doczytywanie – widać jedynie wyskakiwanie pojedynczych, najmniejszych obiektów na horyzoncie;
  • w radiu usłyszymy utwory z wszystkich trailerów;
  • powróci Packie McReary, będziemy mogli dodać go do drużyny;
  • animacje są o wiele płynniejsze, a dźwięki jeszcze bardziej realistyczne (np. odgłosy świerszczów);
  • muzyka w tle, podczas wykonywania misji jest bardzo dynamiczna, ale nie przeważa nad obrazem i akcją.


Napisz, co sądzisz.

Zaloguj się, jeśli chcesz zostawić komentarz.